Profil szaradzisty: koniczyniarz
Najlepsi
- 158Miejsce
- Punkty: 736.6
- Krzyżówki: 144
- Skuteczność: 92.4%
Maraton
- 637 Miejsce
- Punkty: 16602.0
- Krzyżówki: 3480
- Skuteczność: 92.9%
Wyścigi
- -Miejsce (dziś)
- Punkty (dziś): 0
- Punkty (razem): 3467

Bardzo mi się podobała :). Pozdrawiam! »
Świetna krzyżówka :). Pozdrawiam i spokojnej nocy :) »
Ach to I :3. Ale błąd słuszny. Dwie osoby :). Pozdrawiam! »
Ale mi się jeść zachciało, wpisując te zupy :3. Dziękuję za ciekawą krzyżówkę. Pozdrawiam! »
@ankor11 Gratuluję precyzyjnie zastawionej pułapki :) Przyznaję, że forma z -a (liczba pojedyncza) prawdopodobnie broni się tylko z obecności słowa 'schodnia' w definicji, jednak wciąż uważam, że 'sztagi' też mogą się w tym przypadku bronić :). Wiem także już z doświadczenia na tej stronie, że jeśli nie wiemy jaką formę wpisać, to wpisujemy liczbę pojedynczą. Poniżej oczywiście moje spostrzeżenia co do dyskusji :D. Definicja jest poprawna słownikowo, ale błędna konstrukcyjnie. Wprowadzenie jako pierwszego członu słowa nieposiadającego liczby pojedynczej (schody) jest semantyczną sugestią, że poszukiwane hasło również powinno występować w liczbie mnogiej. Słowo 'schodnia' potraktowałem jako doprecyzowanie znaczeniowe, a nie gramatyczne. W definicjach krzyżówkowych pierwsze sformułowanie jest zazwyczaj wyrazem nadrzędnym (tzw. definiendum). Skoro na pierwszym miejscu są „schody”, które są plurale tantum, mamy narzuconą kategorię liczby mnogiej dla całego hasła. Zastosowanie tego P.T. tworzy u rozwiązującego naturalny odruch dopasowania liczby gramatycznej odpowiedzi do formy dominującej w pytaniu. Skoro 'schody' nie mają liczby pojedynczej, mózg intuicyjnie podąża za jedyną dostępną formą – mnogą. Po drugie, słowo 'sztaga' w tym znaczeniu to termin wysoce specjalistyczny, a wręcz archaiczny (1953 r.). W powszechnym odczuciu językowym 'prymitywne schody' to zawsze zbiór elementów (stopni), co sprawia, że liczba mnoga 'sztagi' jest znacznie bardziej intuicyjna i osadzona we współczesnej polszczyźnie niż jednostkowa 'sztaga'. W takim przypadku przy definicji, należałoby użyć "daw. lub etnog." :). I wtedy - sprawa jest oczywista i nie byłoby dyskusji. Ponadto sztaga jako jeden przedmiot (belka) staje się 'schodami' dopiero w momencie użytkowym, poprzez system nacięć (stopni). Tak jak nie mówimy o schodach 'schód', tak o prymitywnym ciągu komunikacyjnym naturalniej jest mówić w liczbie mnogiej 'sztagi', ponieważ semantycznie odnosimy się do zbioru stopni, a nie do samej kłody drewna. Przytoczenie trapu jako argumentu jest błędne logicznie. Trap to rzeczownik policzalny, bo oznacza konkretny obiekt techniczny (ruchomy mostek). 'Sztagi' natomiast to określenie funkcyjne dla prymitywnej konstrukcji. To, że trap ma liczbę pojedynczą, w żaden sposób nie determinuje faktu, że inne określenia 'schodopodobne' też muszą ją mieć w powszechnym użyciu. Sztaga w znaczeniu schodów jest martwym archaizmem. Porównywanie żywego terminu marynistycznego do martwego terminu etnograficznego to błąd logiczny. Stąd też uważam, że autor/ka użył/a słowa „schodnia” tylko dlatego, że nie udało się znaleźć liczby pojedynczej od „schodów”, więc posłużyliśmy się tym terminem bądź została użyta część definicji ze słownika - sprzed 70 lat :). Tak czy inaczej – muszę pogratulować świetnej lekcji czujności gramatycznej :) Spokojnego wieczoru :D. »